Da się? Da.
 |
| Na stole widzicie: zapiekanki z bagietek z pieczarkami, cebulą i serem; burgery z kaszy jaglanej z licznymi dodatkami (sezam, słonecznik prażony, pietruszka, przyprawy) bułki i warzywa do nich, sos czosnkowy, koktajle z awokado i szpinaku (tak! i to jest dobre!!), z malin i cytryn z miodem, frytki z ziemniaków. |
 |
| A tu dodatkowo nuggetsy z kurczaka w panierce z płatków kukurydzianych oraz sos BBQ ;) |
Mniam, mniam <3 Będę mistrzem kuchni z serii zdrowe i pożywne ;)
Wczoraj zaczęłam też ozdabiać doniczkę, bo Mama uznała, że zbyt pożółkła. A w związku z tym, ze stoi w kuchni - wykorzystałam róże z wieszaczka.
Najpierw doniczkę umyłam płynem do naczyń (odtłuszczanie powierzchni). Potem gruntowanie: można je zrobić specjalnym primerem albo farbą akrylową albo zwykłą emulsją do ścian (przy czym najlepiej "trzyma" pierwszy specyfik).
 |
| Pierwsza biała warstwa |
 |
| Dwie warstwy później - najpierw pędzlem, a potem gąbeczka (do naczyń) |
 |
| Naklejanie wzoru - duuużo kleju (ale nie aż tak dużo, żeby zniszczyć wzór!) |
 |
| Schnie i schnie, na szczęście klej nie żółknie i jest pięknie |
 |
| Detal być musi... |
 |
| ...A tu drugi ;) |
Teraz jeszcze tylko lakierowanie, szlifowanie, lakierowanie x2 i doniczka będzie gotowa.
Jutro na warsztatach będziemy robić słodkie rzeczy np. ciasto czekoladowe ratunkowe 20 minutowe ;)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz